|
|
2012-01-09
Hokus - pokus
|
Była sprawa lekarzy, którym nie podobało się to, ze mają być także księgowym ale hokus-pokus i już jest inny temat, o którym "dziennikarze" będą mogli gaworzyć do woli w ciągu najbliższych dni: okazuje się, że wojskowy prokurator tak szczęśliwie postanowił doprowadzić do swojego nieszczęścia, że w szczęśliwie jutro już będzie mógł opuścić miejsce obfitujące ostatnio w wiele nieszczęść - szpital. Słowem szczęście w nieszczęściu.
W sobote postanowilem wrócić do dawnej zabawy w szycie i już dzisiaj do pracy dziarsko pomaszerowałem w nowych porciętach. Przyjemnie iść przez życie w onych porciętach do których nie jest przyczepione żadne logo (zwrócił ktoś może uwagę, że np. bardzo trudno o buty na których nie ma żadnego loga w widocznym miejscu) w dodatku mając świadomość, że materiał na tkaninę z których zostały uszyte, kiedyś beztrosko poruszał się po jakimś pastwisku. Przyjemna to myśl wielce, przynajmniej dla mnie. Może pójdę na całość i zmajstruje sobie kolekcję wełnianego odzienia. Niestetry, dziewiarstwo - jak na razie - pozostaje mi obce, więc swetry przynajmniej przez czas jakiś będę musiał kupować. Swoją drogą polecam wszystkim wydatek kilkuset złotych na maszynę do szycia (broń Boże Łucznik, bo ten z Polska, poza logiem nie ma nic wspólnego: to maszyny z chinskiego katalogu na które jakiś spryciarz, co wcześniej zakręcił się koło znaku firmowego fabryki z Radomia, kazał nakleić bliski Polakom znaczek. Niestety jakość tych wyrobów nie jest zbyt wysoka). Posiadanie szyjącej maszyny daje możliwość wyposażenia się w odzienie w pasujących nam kolorach, z interesująych tkanin i w rozmiarze który jest przynajmniej zbliżony do noszonego przez nas. A ile przy tym zabawy :).
Od jakiegoś czasu wróciłem też do swojego projektu - programu. Kto wie, być może na stare lata da mi chleb. Jak na razie rośnie i rośnie - kodu coraz więcej, jak na razie działa a i mnie sprawia to sporo frajdy, może coś z tego się urodzi...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-12-12
Obrazek
|
Zegar zmylił krok, potknął się o nić pajęczą
i zewsząd slychać rechot słów z poszczerbionymi zębami.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-12-11
Zagadka
|
Zagadka z (dawnej?) epoki:
Jaruzelski z Breżniewem jechali razem rowerem no tak się stało, że się wywrócili. Pytanie kto jest winien?
Oczywiście Ronald Reagan.
Tak mi się przypomniało jak pooglądałem sobie nieco telewizję :)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-12-10
Sens życia niekoniecznie według kogoś innego
|
Dziś zrobiłem sobie dzień z Housem. Podobno sezon 9-ty ma być ostatnim i myślę, że to dobry pomysł. Niestety, scenariusz wielu odcinków pachnie, jak u Bułchakowa, drugą świeżością a i same postacie coraz bardziej przybierają komiksowe pozy.
Niemniej, jeden z odcinków szczerze mnie poruszył - mam na myśli ten, w którym filmowy House się wewnętrznie rozpada zasypując zranioną dusze sporą ilością zgrabnych tyłeczków i biustów. Sam odcinek jest bardzo kiepsko wyreżyserowany, ale sam problem, samo uczucie, że się tonie na mnie zrobiło ogromne wrażenie.
Poza tym nadal robię postępy w hiszpańskim, ostatno zastanawiam się czy aby nie napisać własnego systemu, który robiłby - tyle że lepiej - to czym się zajmuje, bo doprawdy czasami można dostać torsji babrając się w kodzie napisanym, przez innych, "mądrzejszych". Takie przyjemne z pożytecznym. Poza tym znowu naszła mnie ochota na "ideę", na coś co ma jakiś sens.
I jeszcze jedno: okazuje się, że to już 300 notka. Kto by pomyślał, że zbierze sie ich aż tyle
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-11-30
Doświadczenie
|
"I po co ci to było" - kołatało mi się po głowie gdy poruszałem się po mieście środkami miejskiej komunikacji. Bez sensu jest się sprzeczać z...dogmatykiem, bo ów - jak powszechnie wiadomo - sprowadzi cie do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem. A poważniej, bez sensu jest się spierać z wiarą - bo wiara to kategoria nie podlegająca dyskusji a także często rozumnemu osądowi. Nie oznacza to bynajmniej, że wiara jest bezrozumna. Wręcz przeciwnie. Prywatnie uważam, że ludzie obdarzeni prawdziwą wiarą są ludzmi bardziej niż ci, którzy z ich wiary potrafią jedynie kpić.
Swoją drogą zdumiewająca jest kariera kpiny, szyderstwa, sarkazmu, ironii i wszelkich innych form wyrażania opinii, w których można drugiej stronie okazać swoją pogardę. Być może to znak, że wzrok Polaków systematycznie się pogarsza - coraz mniej potrafimy dostrzec, coraz mniej z tego co dostrzegamy rozumiemy. Szyderstwo nie koszutuje mało a jakie jest skuteczne. Cóż, muszę też samemu dokonać rachunku sumienia, bo i mnie zbyt często zdarza się korzystać z tego wytrychu.
Pozdrawiam, tak prostolinijnie jak to tylko możliwe.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-11-22
Berejczycy
|
Dziś dowiedziałem się, a jakże od specjalisty, pani anestezjolog z dwoma dyplomami, że udając się do lasu igramy z życiem. Skąd to zagrożenie? No...bo w lesie można się natknąc na naszego jadowitego gada a jak ten nas dziabnie...to nic, tylko pisać testament. "Liczą się minuty" głosiła pani łamiącym się z przejęcia głosem a wszystkim uczestnikom szkolenia z udzielania pierwszej pomocy zrobiło się sucho w ustach...
Jakoś nie bardzo mi się to zgadzało z tym czego dowiedziałem się wcześniej, chociażby od pana, którego na uczelni ochrzciliśmy przydomkiem "gady płazy" jako że na gadzinach znał się jak mało kto w Polsce i który twierdził, że zgony z powodu ukąszenia przez żmiję zygzakowatą zdarzają się nad wyraz rzadko, dotycząc niemal wyłącznie dzieci lub osób starszych. Na wszelki wypadek sprawdziłem: okazuje się, że zgony dotyczą mniej niż 1% ukąszonych - czyli mniej więcej taka sama jak w przypadku zachorowań na grypę. Czy w takim razie, podobnie powinienem spisywać ostatnią wolę jak dopadnie mnie ów złośliwy wirus?
Niestety, (zbyt) często natykam się na ludzi, także z dyplomami na ścianach, którzy opowiadają zwyczajne głupoty. Bo jakże miło jest być specjalistą ow szystkiego, tak od chorób dziecięcych jak i hydrauliki ;) Dlatego, myślę że mimo wszystko, dobrze jest czerpać przykład z Berejczyków, którzy "...codziennie badali w Pismach czy tak się rzeczy mają.." [Dz. 17:11].
Owocnego sprawdzania wszystkim którym się chcę życzę.
|
|
Komentarzy:
2
|